You are currently viewing „Ochrona zwierząt oraz roślin” poprzez odstrzał bobrów

„Ochrona zwierząt oraz roślin” poprzez odstrzał bobrów

Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Warszawie, znów w natarciu 😡😡😡
Pod pretekstem ochrony zwierząt oraz roślin, 400 bobrów do odstrzału❗
„Ochrona zwierząt oraz roślin”. Taki właśnie tytuł ma decyzja wyrażająca zgodę na odstępstwa od zakazów. I dotyczy umyślnego zabijania bobrów na prawostronnym i lewostronnym wale rzeki Wisły, od Płocka do Wyszogrodu.
Znak sprawy w RDOŚ: WSTC-P.6401.24.2021.ER
Cały obszar w którym ma być prowadzony odstrzał to:
👉 Obszar Chronionego Krajobrazu Nadwiślański (mapa)
👉 Natura 2000 siedliskowa Kampinoska Dolina Wisły (mapa)
👉 Oraz aż 10 rezerwatów! (mapa)
Jaki jest powód takiej decyzji RDOŚ❓
Nie wiemy, bo dokument z niewiadomych przyczyn nie został opublikowany na stronie BIP. Jest tylko karta informacyjna, z której można jedynie snuć domysły. No ale skoro odstrzał na wale wiślanym, to zapewne chodzi o słynne rozkopywanie wałów przez bobry.
Wały na większości tego terenu są odsunięte od Wisły i nie są w bezpośrednim kontakcie z Wisłą, więc nie ma możliwości, żeby bobry w nich kopały (Informacja dla RDOŚ, bo może tego nie wiecie. Bobry muszą mieć wodę przy swoich norach).
Jaki będzie jednak skutek zabicia bobrów❓
👉 Dla wału wiślanego żaden, bo pojawią się nowe bobry. W dwa dni w tych miejscach mogą pojawić się nowe bobry dopływając nawet z Włocławka lub Warszawy.
👉 Dla okolicznych mieszkańców efekt będzie taki, że wypłoszone bobry przeniosą się do nich. Tak, w Waszych rowach melioracyjnych będzie więcej bobrów i będzie więcej podtopień na Waszych polach niż do tej pory.
Bobry powinny pozostać w swoim naturalnym środowisku, jakie daje im właśnie dolina Wisły. To ich naturalne miejsce do życia, a jeśli chcemy zabezpieczać wały, to zabezpieczajmy wały a nie szukajmy winnych tam gdzie ich nie ma. Jeśli wał wiślany jest rozkopany przez bobry, to dlatego, że jest w złym miejscu, bo przy wodzie. W tej sytuacji konieczne jest jego zabezpieczenie, kamieniami, siatką. To jedyna skuteczna metoda i tak logiczna, że wydawało by się, że nawet dzieciom nie trzeba tego tłumaczyć. Ale urzędnikom jak widać trzeba.
Wystąpiliśmy do RDOŚ o treść wniosku i decyzji. Jak ją otrzymamy, to będziemy wiedzieli więcej, jednak nie łudźmy się. Eksterminacja przyrody w wykonaniu urzędników trwa i dopóki „władza” i urzędnicy pracujący w instytucjach odpowiedzialnych za OCHRONĘ PRZYRODY, się nie zmienią, to będziemy świadkami takich procederów.
Przypomnijmy, żeby się utrwaliły słowa ministra kowalczyka „My wprowadziliśmy taką zasadę – Regionalne Dyrekcje Ochrony Środowiska mają sugestię wręcz, żeby bardzo chętnie wyrażać zgody na odstrzały zwierząt chronionych gatunkowo: żubry, łosie, bobry”. Po czym wyjaśnia, że nie chce zdejmować ochrony gatunkowej z lęku przed konfliktem z Unią Europejską, a sprawę chce załatwić po cichu, wymuszonymi zgodami RDOŚ na każdą wystosowaną prośbę o odstrzał.
Tekst autorstwa: „Stowarzyszenie Nasz Bóbr”.
Zdjęcia: „Stowarzyszenie Nasz Bóbr”.